KS Żupawa - Oficjalna strona

Żupawa

KS Żupawa
20
niedziela
wrzesień
POPRZEDNI MECZ
4 - 0
Koniczynka Ocice
vs
KS Żupawa
Klasa "A" Stalowa Wola
26
sobota
WRZESIEń
Najbliższy mecz
16:00
KS Żupawa
vs
LZS Tarnowska Wola (B.)
Klasa "A" Stalowa Wola
4
niedziela
PAźDZIERNIK
Kolejny mecz
15:00
Jeziorak Chwałowice (S.)
vs
KS Żupawa
Klasa "A" Stalowa Wola

ROZPĘDZONA „ŻUPAWKA” RÓWNIEŻ ZWYCIĘSKA NA TERENIE W WIELOWSI

Żupawka nie zwalnia tempa i odprawia z kwitkiem kolejnego rywala w meczu rozegranym na wyjeździe. Tym razem w pojedynku z KS Żupawa trzy punkty stracił OKS Wielowieś.

Nasz zespół ponownie zwycięski, nie zatrzymuje się i przywozi mega ważne trzy punkty utrzymując pozycję wicelidera Klasy „B” gr. I Stalowa Wola.
KS Żupawa znakomicie wszedł w mecz, gdyż wynik spotkania już w 4 minucie otworzył Duma Adrian wykańczając precyzyjne podanie od „niepokonanego razem z naszą Żupawką” Trenera Surmy Sebastiana.
Niekorzystny wynik dla OKS Wielowieś sprawił, że zespół gospodarzy wręcz zmuszony był do gry ofensywnej i tak się stało. Żółto-czarni jednak mądrze przyjmowali ataki gospodarzy i niemal bezbłędnie radzili sobie w rozbijaniu kolejnych ataków przeciwnika. Dopiero w okolicy 25 minuty wtargnęło się drobne nie porozumienie po czym w końcu poważniejszą interwencją musiał wykazać się nasz bramkarz (Tutak). Niestety w 33 minucie po stałym fragmencie gry po dużym zamieszaniu w polu karnym tracimy gola i miejscowi doprowadzają do remisu. Warto dodać, że z przebiegu meczu raczej Wielowieś zapracowała sobie na to. KS Żupawa mimo wszystko dograła do 45 minuty pierwszej połowy bez zastrzeżeń. Do przerwy 1-1.
Drugą połowę OKS chciał kontynuować ofensywną grą, lecz nasza drużyna już za bardzo im na to nie pozwalała. Oczywiście przewagę w meczu posiadał przeciwnik, ale za wiele z tego nic nie wynikało, zaś nasz KS raz po raz wychodził z piekielnie groźnymi kontrami, w końcu Wielowieś się na jedną z nich nadziała i Duma po zagraniu Wierzgacza po raz drugi wpakował z bliskiej odległości piłkę do bramki. OKS Wielowieś w tym meczu dwukrotnie uratowała również poprzeczka, raz do pustej bramki nie trafił Wolak, znakomitych dwóch szans nie wykorzystał Kozieł Zbigniew. Jak widać mieliśmy mnóstwo dobrych niekiedy wręcz znakomitych szans w tym meczu, ale najważniejsze, że wygrywamy ten mega ważny mecz, a drużyna po raz kolejny zagrała na niezłych obrotach


KS Żupawa znacznie lepiej wszedł w ten mecz, już w 4 minucie nadarzyła się okazja bramkowa którą wykorzystał Duma Adrian po podaniu Surmy Sebastiana. OKS chciał szybko odpowiedzieć, a groźnie z dystansu w 7 minucie strzelał zawodnik miejscowych, piłka jednak minęła światło bramki. Gospodarze w tym czasie naprawdę często przeprowadzali dynamiczne ataki, lecz większa część z nich zatrzymywana była przez naszą drużynę, dopiero w 24 minucie naszej defensywie przytrafił się mały błąd z czego Wielowieś mogła pokusić się o coś więcej niż niecelny strzał. Dość długo nasza drużyna kazała nam czekać na kolejną ofensywna akcję zakończoną strzałem bo do 29 minuty, właśnie wtedy z dystansu pokusił się o strzał Łagowski Sebastian, lecz piłka wyraźnie minęła bramkę. W 33 minucie po wrzutce w pole karne małym zamieszaniu i dwóch próbach z dość bliskiej odległości (oba celne strzały) zespół miejscowych wyrównał. Na drugi celny strzał KS Żupawa czekaliśmy do 38 minuty, sam strzał nie sprawił jednak problemów goalkeeperowi OKS Wielowieś. Gospodarze szukali gola dającego prowadzenie lecz na daremnie, Żupawa mądrze i bezbłędnie radziła sobie z kasowaniem kolejnych ataków. Do przerwy 1-1.

W drugiej połowie już w drugiej minucie również jako pierwsi oddajemy strzał który jednak nie mógł w żadnym stopniu zagrozić bramce przeciwnika. Chwilę później strzelamy gola, lecz jeden z naszych zawodników znajdował się na pozycji spalonej o gol nie został uznany. Ale co się odwlecze to nie uciecze, dosłownie minutę/dwie później za sprawą Dumy Adriana odzyskujemy prowadzenie. Bardzo ładnie asystował Wierzgacz Paweł. Piętnaście minut drugiej połowy za nami a Wielowieś posiada znacznie mniej argumentów niż z pierwszej połowy by pokusić się o kolejne trafienie, praktycznie do tej pory nic nie nadaje się na wyróżnienie. Zupełnie co innego po drugiej stronie, ponownie strzelamy gola, lecz sędzia ponownie unosi chorągiewkę w górę, spalony ! (była to 16 minuta). Ale w 19 minucie drugiej połowy gola wręcz powinniśmy strzelić. Ryzykownie zachował się bramkarz gospodarzy próbując jako pierwszy przejąć piłkę grubo na ponad 30 metrze, do futbolówki jako pierwszy dobiegł Wierzgacz mijając bramkarza, wyrzucił się mocno do narożnika boiska, szybko starał się wbiegać w kierunku bramki gdzie nabiegało jeszcze dwóch naszych zawodników i dwóch z przeciwnej drużyny, niestety podanie nie było na tyle celne i gospodarze oddalili zagrożenie, lecz na krótki moment, jeszcze w tej samej akcji meczu nasz zawodnik (fudalewski Mateusz) z dystansu pocelował w poprzeczkę, mieli sporo fartu gospodarze. Mija 70 minuta Wielowieś nadal w tej drugiej części meczu bez bramkowych sytuacji, zdecydowania jakość ich ataków spadła. W końcu Wielowieś zaistniała z przodu oddając strzał z około 8 metrów, piłkę pokierowaną na krótki słupek rewelacyjnie obronił bramkarz. To był pierwszy strzał na naszą bramkę w drugiej połowie.
Do końca pozostało niespełna kwadrans gry Wielowieś nieco bardziej zaryzykowała nieco się odkrywając, lecz w 78 minucie znowu zrobiło się groźnie w naszym polu karnym, na szczęście czujny w bramce Tutak w porę wyłapał futbolówkę z pod nóg zawodnikowi gospodarzy i obyło się jedynie na strachu. Trzeba przyznać, że gracz Wielowsi zgubił nasze krycie. Jednak taką jaką sobie wypracowaliśmy bramkową akcję w zupełności na luzie aż szkoda było nie strzelić, absolutnie setkę marnuje Kozieł Zbigniew strzelając z 15 metrów mógł z piłką zrobić dosłownie wszystko, a tak oddał strzał idealnie w bramkarza. Świetną robotę w tej akcji zrobił również wykładający piłkę Duma Adrian, oraz wcześniej zgrywający do Dumy Fudalewski Mateusz, to była 82 minuta. Dwie minuty później ponownie piłkarze KS Żupawa w roli głównej, wrzutka z rożnego strzał Leptacza Adrian z główki i zespół gospodarzy ratuje poprzeczka. Zdecydowanie należy nam się to zwyciestwo, gramy konkretniej, mądrzej i bardzo wyrachowanie, brawo drużyna. 88 minuta ponownie nienajlepsze wyjście bramkarza OKS Wielowieś po czym Wolak z dość dużej odległości znalazł się przed szansą na strzelenie gola, lecz naszemu zawodnikowi ta powiedzmy nie najdogodniejsza pozycja do strzału również nie wyszła mimo iż bramka była pusta. Cztery minuty dodatkowych nadziei dla Wielowsi do doprowadzenia do remisu , tyle właśnie dorzucił główny arbiter. Niby to Wielowieś miała te cztery minuty czasu do doprowadzenia do remisu, a tak naprawdę to KS Żupawa mogła podwyższyć za sprawą Kozieł Zbigniewa, lecz dzisiaj jednemu z najlepszych strzelców drużyny po prostu nie szło.
Podsumowując, wygrała znacznie groźniejsza, konkretniejsza drużyna. Kiedy trzeba było rozbijać ataki gospodarzy robiliśmy to rewelacyjnie, jeśli trzeba było zaatakować robiliśmy to równie dobrze, może troszkę mało skutecznie ale nie ma wątpliwości, trzy punkty zasłużenie jadą do Żupawy.
Brawo drużyna, naprawdę pokazaliście w kolejnym meczu kawał dobrej poukładanej piłki 💛🖤

Komentarze

  1. kibic pisze:

    Świetny wynik, szkoda jedynie że Tarnowska Wola wygrała z Kopciami i wciąż są dwa punkty przed nami

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Copyright © 2026 - KS Żupawa Wszelkie prawa zastrzeżone

Realizacja: